To wszystko mnie przerasta... Te studia... Te moje postanowienia, którym tak trudno sprostać. Nie chcę być taka słaba.
Wiem, jestem pewna w stu procentach tego, że gdybym zrezygnowała ze studiów, poczułabym jak ten ciężar spada mi z pleców... Od razu mogłabym oddychać pełną piersią. Chociaż ten problem miałabym już z głowy. Ale boję się rezygnować. Później miałabym wyrzuty sumienia. Czy warto? Nie wiem nawet czy byłabym w stanie zaliczyć jakikolwiek egzamin... To jest takie trudne! W piątek zjazd na uczelni... W sobotę i w niedzielę też. Ciekawe czy wytrzymam...Ostatnio łzy cisnęły mi się do oczu... Już nie mogłam. Ledwo tam wysiedziałam. To mnie tak bardzo przerasta!! Tak bardzo!
Jestem w złym stanie. Przede mną trudna decyzja. Nie chcę! Muszę czytać o tych bzdurach! Co mnie to wszystko obchodzi.
Podejmę w końcu decyzję! Myślę, że po piątkowych wykładach będę już pewna, że rezygnuję! Trudno. Widocznie tak musi być!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz